Światło dzienne a wzrost energii i poprawa samopoczucia

Wraz z wydłużającym się dniem i większą ekspozycją na światło dzienne zmienia się nie tylko samopoczucie, ale także poziom energii i gotowość do podejmowania aktywności fizycznej. Z jednej strony wiosna sprzyja większej aktywności i poprawie nastroju, z drugiej – nie eliminuje całkowicie efektów, jakie ma rytm dobowy i sezonowe zmiany w ekspozycji na światło.

Dla branży fitness to moment przejścia: wzrost naturalnej chęci do ruchu nie zawsze przekłada się automatycznie na regularność treningów.

Wpływ światła dziennego na samopoczucie i funkcjonowanie

W miesiącach zimowych niedobór światła dziennego jest odczuwalny szczególnie silnie. Jak pokazują badania, co czwarty Polak narzeka w tym okresie na zbyt mały dostęp do światła naturalnego w domu, co przekłada się na większe zmęczenie, rozdrażnienie i spadek energii.

Zima i okres, kiedy mamy mało światła, mocno wpływają na to, że jesteśmy bardziej ospali, słabiej funkcjonujemy, mamy rozregulowany system codziennej aktywności, trochę trudniej nam się wstaje, bo jest ciemno i ogólnie czujemy różnicę w energii. My po prostu jesteśmy drażliwi, przeciążeni. Te dwa efekty braku światła są najbardziej obciążające dla przeciętnego człowieka

– mówi prof. dr hab. Małgorzata Dobrowolska, psycholog, psychoterapeutka, dyrektorka Szkoły Biznesu Politechniki Śląskiej i Studiów MBA.

Badania wskazują, że niska ekspozycja na światło naturalne wiąże się z gorszym nastrojem, zmęczeniem i zaburzeniem rytmu dobowego, nawet u osób bez zaburzeń klinicznych. W części przypadków może prowadzić do sezonowego zaburzenia afektywnego (SAD), jednak zimowy spadek energii dotyczy znacznie większej grupy osób.

Praca zmianowa, styl życia i brak światła

To tak samo jak praca zmianowa, czyli praca nocą, która też mocno nam doskwiera. Tu również rozbijają nas efekty związane z sezonem, brakiem światła i dostępu do natury

– tłumaczy psychoterapeutka.

Eksperci podkreślają, że nawet proste działania mogą mieć znaczenie. To mogą być spacery i przebywanie na świeżym powietrzu, krótkie przerwy przy otwartym oknie, a także korzystanie z naturalnego światła w ciągu dnia.

Dostęp do światła dziennego jest bardzo istotny, jest również skorelowany z wystąpieniem depresji. Im mniej światła dziennego, tym czujemy się gorzej. W związku z tym, szczególnie w naszej strefie klimatycznej, tak bardzo polecane jest wychodzenie na zewnątrz i korzystanie ze słońca

– wskazuje Piotr Grzyb, specjalista chorób wewnętrznych i nefrolog z enel-med.

Większość czasu w pomieszczeniach

Badania pokazują, że nawet około 90% czasu spędzamy w pomieszczeniach. Zimą ten odsetek dodatkowo rośnie. To sprawia, że jakość środowiska wewnętrznego ma bezpośredni wpływ na funkcjonowanie organizmu.

Z raportu „Barometr Zdrowych Budynków” wynika, że:

  • co trzeci Polak narzeka na jakość powietrza w domu,
  • co czwarty na dostęp do światła dziennego,
  • 84% deklaruje, że preferuje dobrze doświetlone przestrzenie.

Zimą, gdy rzadziej wietrzymy mieszkania, pogarsza się jakość powietrza, rośnie wilgotność i temperatura, co dodatkowo obciąża organizm.

Gdy odpowiednie warunki nie są spełnione, możemy czuć się zmęczeni, mieć kłopoty z oddychaniem, objawami alergii, obniżonego nastroju czy wręcz depresji jesienno-zimowej

– ocenia Piotr Grzyb.

Światło dzienne, sen i energia w ciągu dnia

Eksperci podkreślają, że niedobór światła dziennego wpływa na hormony regulujące sen i czuwanie. W praktyce oznacza to:

  • trudniejsze poranne wstawanie,
  • senność w ciągu dnia,
  • spadek koncentracji,
  • przewlekłe zmęczenie.

Wiosną, wraz ze wzrostem ilości światła dziennego, część tych objawów ulega osłabieniu. Nie znika jednak automatycznie – szczególnie u osób z nieregularnym trybem życia i ograniczoną aktywnością fizyczną.

Wnioski dla branży fitness

Wiosna nie jest jedynie „sezonem wzrostu frekwencji” z perspektywy branży fitness, ale okresem zmiany mechanizmów, które wpływają na zachowania klientów. Z jednej strony rośnie naturalna energia i chęć ruchu oraz łatwiej rozpocząć aktywność fizyczną. Z drugiej jednak:

  • spada stabilność nawyków,
  • część osób przenosi aktywność na zewnątrz,
  • regularność treningów bywa mniej przewidywalna.

Oznacza to, że światło dzienne działa raczej jako czynnik inicjujący zmianę, a nie gwarancja utrzymania aktywności.

Światło dzienne jako kontekst, nie rozwiązanie

Wzrost ekspozycji na światło dzienne wiosną wpływa na organizm, ale nie zastępuje systemu nawyków. Dla branży fitness kluczowe pozostaje nie tyle wykorzystanie sezonowego wzrostu energii, co budowanie warunków do utrzymania regularności niezależnie od pory roku.

Opracowano na podstawie materiałów prasowych agencji Newseria. Fot. Aniket Bhattacharya/ Unsplash

Podobne wpisy