Slavica Dance. Czy w klubie fitness jest miejsce na folklor?
W świecie globalnych, powtarzalnych formatów fitness coraz większą wartość zyskują projekty oparte na autentyczności i lokalnej tożsamości. Slavica Dance to jeden ciekawych przykładów tego trendu – autorski program łączący folklor, biomechanikę i pracę z grupą, który trafił nawet do programu AWF. Rozmawiamy z Justyną Bolek, twórczynią Slavica Dance, o kulisach powstania tego formatu.


Twoja droga do stworzenia własnej metody treningowej nie była
oczywista. Od czego wszystko się zaczęło – od tańca, sportu czy
potrzeby stworzenia czegoś własnego? Skąd wziął się pomysł na połączenie tańca ludowego z treningiem fitness?
Justyna Bolek: – Wszystko zaczęło się od współpracy z Cleo i Donatanem. Wierzę, że nasze drogi wcale nie skrzyżowały się przez przypadek. W tamtym czasie żyłam tańcem. Wiele lat (14) tańczyłam w zespole ludowym. Tuż przed naszym poznaniem stworzyłam dla tancerek, z którymi współpracowałam (jako agencja artystyczna, bo takową miałam), choreografię do ich wielkiego hitu „My Słowianie”. Donatan wypatrzył nas w sieci, udostępnił nagranie na swoim Facebooku, a potem zaprosił do współpracy. To było niesamowite, wręcz nierealne. Przecież wtedy absolutnie wszyscy nucili tę piosenkę. Dzięki temu, jako ich choreograf, zwiedziłam największe sceny festiwalowe w Polsce. I to właśnie tam, gdzieś pomiędzy jednym a drugim występem, w mojej głowie zapaliła się ta lampka. Pomyślałam: skoro wszyscy szaleją na punkcie Zumby, to dlaczego my nie mamy własnego, polskiego programu fitness?
I przeszłam do działania. Zaczęłam łączyć dwa światy w całość – fitness oraz ludowy. Chciałam stworzyć coś autentycznego, profesjonalnego i zupełnie nowego. Budowałam to wszystko cegiełka po cegiełce – od skryptów szkoleniowych, przez badania naukowe, aż po unijny patent. Wszystko, co dziś widzicie, to efekt wyłącznie mojej ciężkiej, samodzielnej pracy przez długie lata. Kosztowało mnie to mnóstwo wyrzeczeń, czasami łez, ale dzięki temu dziś jestem z siebie cholernie dumna. Z dumną reprezentuję folklor i pokazuję go światu w zupełnie nowej, nowoczesnej odsłonie.
Slavica Dance powstała w czasie, gdy rynek fitness był już mocno nasycony. Co dało Ci przekonanie, że właśnie ten koncept ma sens?
– Teraz chyba zabrzmię tak typowa artystka… Na tamtym (początkowym) etapie to mogło wyglądać po prostu jak marzenie małej dziewczynki. Ale ja, w głębi duszy, czułam coś znacznie silniejszego. Wierzyłam, że jeśli kochasz coś ponad wszystko i ta pasja w Tobie jest prawdziwa, to nie ma innej opcji. Musisz zarazić tą miłością innych. Dla mnie słowem kluczem od początku była autentyczność. Wiedziałam, że ludzie wyczują każdy fałsz, ale wyczują też szczere serce włożone w projekt.
To właśnie ta autentyczna radość z folkloru dała mi pewność, że Slavica® to nie tylko mój pomysł na biznes, ale prawdziwa misja, która połączy ludzi i przywróci nam dumę z tego, co nasze. Naprawdę uparcie wierzę, że to jest właśnie moje miejsce na ziemi i mój cel. Mam poczucie, że buduję coś, co zostanie tu długo po mnie. Coś, co na zawsze wpisze się w naszą kulturę. Bo dla mnie nie ma nic piękniejszego niż nagroda za życie, o którym inni będą pamiętać, i projekt, który stanie się kultowy, niosąc polską energię kolejnym pokoleniom już zawsze.
Pamiętasz, jak wyglądały pierwsze zajęcia Slavica Dance? Jak odebrali ten koncept uczestnicy?
– Zderzenie mojej wizji z rzeczywistością na sali pokazało, że ten koncept broni się sam. Największym zaskoczeniem dla nich była muzyka, która wręcz „niesie” oraz frajda z wyrzucenia z siebie emocji. Ludowy pisk i charakterystyczne tupnięcia zadziałały na uczestniczki jak zawór bezpieczeństwa. Panie wychodzą z sali wyćwiczone, ale też „wyczyszczone” psychicznie. Dodatkowym atutem jest czerwona szminka 🙂
Slavica Dance trafiła do programu zajęć na AWF Gdańsk. Jak wyglądał proces wprowadzenia metody do środowiska akademickiego i co to dla Ciebie znaczy jako twórczyni?
– Z uwagi na to, że na co dzień pracuję w Zakładzie Fitness, włączenie Slavica® do grafiku zajęć stało się naturalnym procesem rozwojowym naszej jednostki. Wspólnie daliśmy uczelni rozwiązanie absolutnie oryginalne, a zarazem kompletne. Produkt, którego nie posiada obecnie żaden inny AWF w Polsce. Realizacja tego przedsięwzięcia nie byłaby możliwa bez wsparcia merytorycznego i przychylności moich przełożonych. Dlatego kieruję ogromne podziękowania do Kierownik Zakładu, dr hab. Aleksandry Jażdżewskiej, prof. AWFiS, której pomoc była kluczowa w procesie wdrażania tej metody do świata nauki i edukacji wyższej.
Od strony technicznej proces ten nie był jedynie kwestią kreatywnego pomysłu, ale przede wszystkim rzetelną pracą nad dokumentacją dydaktyczną. Kluczowym etapem było opracowanie karty przedmiotu, czyli sylabusa. Jest to fundament, w którym precyzyjnie określiłam cele zajęć oraz efekty kształcenia w kategoriach wiedzy, umiejętności i kompetencji społecznych. Musiałam również szczegółowo opisać system weryfikacji postępów studentów, obejmujący zarówno poprawną technikę obszernej pracy ramion, jak i biegłość w znajomości zmodyfikowanych kroków tańców ludowych. Po przejściu przez oficjalny proces weryfikacji jakości kształcenia, metoda stała się pełnoprawną częścią ścieżki dydaktycznej. Dzięki temu nasi studenci nie uczą się wyłącznie „układów”. Poznają nowoczesną metodę, która łączy dbałość o dziedzictwo kulturowe z rzetelną wiedzą o biomechanice i wydolności organizmu.
Jak studenci i kadra akademicka reagują na Slavica Dance? Czy wnioski z zajęć akademickich pomagają Ci rozwijać metodę?
– Środowisko akademickie docenia naukowe podejście, na którym opiera się Slavica®. Sprawia to, że dzięki stałemu dostępowi do najnowszych badań projekt ten nie jest zamkniętą strukturą, lecz stale ewoluuje. Wnioski płynące z mojej pracy na uczelni pozwalają mi dbać o to, by trening był nie tylko efektywny, ale przede wszystkim bezpieczny, ograniczając ryzyko kontuzji niemal do zera.
Największą satysfakcję dają mi jednak sami studenci – ich zadowolenie oraz niesamowita energia na zajęciach, które zawsze prowadzę osobiście, ćwicząc wspólnie z grupą do samego końca. Ogromnym wyróżnieniem i niezwykłym komplementem jest dla mnie również aprobata innych wykładowców oraz uznanie w oczach profesorów, którzy niegdyś mnie uczyli, a dziś z nieskrywaną życzliwością gratulują sukcesu. To właśnie dzięki takiemu wsparciu z ogromną dumą realizuję się jako część kadry dydaktycznej tej uczelni.
Jak przebiegał proces „tłumaczenia” tańca ludowego na język treningu grupowego? Co było największym wyzwaniem od strony metodycznej?
– Choć cały zamysł projektu z dużą lekkością rodził się w mojej głowie, to samo przełożenie nieregularnego rytmu i specyfiki kroków ludowych na uporządkowany język fitnessu czasami bywało wyzwaniem. Kluczowe było dla mnie zachowanie pełnego bezpieczeństwa uczestników przy jednoczesnym oddaniu ducha tradycji.
Kolejną ważną dla mnie kwestią, było uniknięcie efektu „przebieranki”. Zależało mi na tym, aby metoda była na tyle nowoczesna i profesjonalna, aby przyciągnąć klienta współczesnego klubu fitness, a z drugiej strony na tyle autentyczna, by nie urazić etnografa.
Z perspektywy instruktorki i twórczyni: czym Slavica Dance różni się od klasycznych formatów dance fitness dostępnych w klubach?
– Slavica® Dance Fitness wyróżnia się na tle innych zajęć przede wszystkim obszerną pracą ramion. Nawiązuje ona bezpośrednio do dynamiki naszych tradycyjnych tańców ludowych. Ten specyficzny element techniczny nie tylko nadaje ruchom charakterystyczny sznyt, ale przede wszystkim realnie wpływa na zwiększenie zakresu ruchomości w obręczy barkowej, mobilność klatki piersiowej oraz znaczną poprawę wydolności tlenowej organizmu. Wyjątkowość programu podkreśla specjalnie skomponowana, autorska muzyka, do której posiadamy wyłączne prawa. To ona nadaje treningom niepowtarzalny rytm i energię, której nie znajdzie się nigdzie indziej.
Jako jedyny projekt na świecie, Slavica® w tak spójny sposób łączy polskie elementy tradycyjne z profesjonalnym treningiem fitness, tworząc zupełnie nową jakość w branży. Jest to przedsięwzięcie rdzennie polskie, stworzone w naszym kraju z myślą o potrzebach Polaków. Jego wiarygodność budują badania naukowe prowadzone w środowisku akademickim. Dopełnieniem tej tożsamości jest nasz znak rozpoznawczy i symbol kobiecej siły, czyli czerwona szminka, która pozwala uczestniczkom poczuć seksapil, który daje pewność siebie.
Jak reaguje na ten koncept branża fitness – właściciele klubów, menedżerowie, instruktorzy? Czy częściej spotykasz się z ciekawością czy ostrożnością, a może dystansem?
– Reakcje branży fitness na pojawienie się metody Slavica® były i bywają do dziś bardzo zróżnicowane. Początkowo nasz pomysł budził u niektórych zdziwienie, a nawet pewien rodzaj dystansu. To naturalne, że wszystko, co nowe, wyraziste i wychodzące poza utarte schematy, wywołuje emocje. Zdajemy sobie sprawę, że istnieją osoby, którym taka estetyka lub połączenie folkloru ze zajęciami fitness nie do końca odpowiada. I mamy w sobie pełną zgodę na to, że nie każdy musi nas lubić.
Uważam jednak, że rzetelna opinia powinna opierać się na doświadczeniu, a nie na powierzchownym osądzie. Dlatego zawsze powtarzam: warto najpierw przyjść na zajęcia, poczuć tę energię na własnym ciele. Ci, którzy decydują się przekroczyć próg sali, często zmieniają perspektywę, odkrywając, że pod warstwą ludowej radości kryje się solidny, profesjonalny trening. Jesteśmy dumni z naszej unikalności i z otwartymi ramionami zapraszamy każdego, kto chce osobiście sprawdzić, jak nowoczesny fitness może współgrać z naszą narodową duszą.
Czy uczestnicy Slavica Dance przychodzą głównie „po trening”, czy po coś więcej? Co najczęściej słyszysz od osób, które zostają na dłużej?
– Uczestnicy zajęć przychodzą do nas nie tylko poćwiczyć. Przychodzą po coś znacznie głębszego – dla społeczności i unikalnego klimatu, który wspólnie tworzymy. Często słyszę, że Slavica® to dla nich czysta radość, przestrzeń do integracji. Na naszych zajęciach można dosłownie „wykrzyczeć” cały stres. Nie poprzez krzyk, lecz przez radosne piski, tak charakterystyczne dla naszego ludowego klimatu. To totalne ujście emocji: na sali zostawiasz absolutnie wszystko, napięcie, smutki i trud dnia codziennego. Folklor w połączeniu z porywającą muzyką napawa serca autentyczną radością, pozwalając wyjść z treningu z zupełnie nową energią.

Patrząc na zmieniające się potrzeby rynku – stres, przebodźcowanie, poszukiwanie sensu w ruchu – czy czujesz, że Slavica Dance trafia w szerszy trend?
– Slavica® idealnie wpisuje się w najnowsze trendy, ponieważ współcześni odbiorcy coraz częściej poszukują w swoim życiu autentyczności, a ta w kontekście ruchu jest dziś niezwykle istotna. W zglobalizowanym świecie, w którym łatwo zatracić poczucie własnej tożsamości, nasza metoda oferuje coś znacznie głębszego niż tylko dawkę aktywności fizycznej. Jest to żywe dziedzictwo kulturowe podane w nowoczesnej i bardzo atrakcyjnej formie.
Poprzez bezpośrednie odwołanie się do rodzimego folkloru, Slavica® pozwala nam na nowo odnaleźć siebie i poczuć autentyczną dumę z naszych korzeni. Głęboko wierzę, że czerpanie z polskiej tradycji i przekładanie jej na język fitnessu to forma nowoczesnego patriotyzmu, która w radosny sposób buduje świadomość narodową. Dzięki temu każdy uczestnik zajęć może poczuć silną, naturalną więź z naszą historią oraz tym, kim jesteśmy i skąd pochodzimy.
Na stronie Slavica Dance mówisz o sile, energii i wspólnocie. Która z tych wartości jest dla Ciebie dziś najważniejsza i dlaczego?
– Każda z nich stanowi nieodłączny element tej układanki. Siła to moja moc do pokonywania trudności, a energia to codzienny uśmiech i miłość, którą dzielę się z innymi. Jednak to wspólnota ma dziś dla mnie znaczenie szczególne. W dzisiejszym, często anonimowym świecie,
Slavica® stała się czymś więcej niż treningiem, stała się przestrzenią, która buduje prawdziwe więzi i z dumą podtrzymuje nasze tradycje. To poczucie przynależności jest dla mnie bezcenne. To właśnie ta niesamowita wspólnota „dziewczyn w czerwonych szminkach”, ich wzajemne wsparcie i wspólna pasja, dają mi największy napęd do dalszego działania. Widząc, jak razem rośniemy w siłę, wiem, że to, co robię, ma głęboki sens.
Jaką rolę odgrywa dziś Twoja osobista historia w budowaniu marki Slavica Dance? Czy to nadal bardzo autorski projekt?
– Tak, Slavica® to wciąż mój autorski projekt, który dalej rozwijam na każdym etapie. Jednak dziś czuję mocniej niż kiedykolwiek, że nie idę tą drogą sama. Choć to ja jestem sercem projektu, to ludzie, którymi się otaczam, są jego przeponą. To oni nadają mu oddech i wprawiają go w ruch. Bez nieocenionej pomocy moich Master Trenerów, którzy z pasją niosą tę metodę dalej, oraz bez mojego partnera Sebastiana, który po mistrzowsku łączy wszystkie biznesowe i liczbowe kropki, Slavica® po prostu by nie istniała.
To oni dbają o jakość, która jest dla mnie szalenie ważna, i pozwalają mi skupić się na tym, co kocham najbardziej. Ten projekt to jednak nie tylko my, to przede wszystkim uczestnicy zajęć, którzy tworzą niesamowitą społeczność. Bez nich ta marka straciłaby swoją duszę. Moja rola jako eksperta i wykładowcy pozostaje kluczowa w budowaniu fundamentów Slavica®, ale patrzę w przyszłość z ogromnym apetytem na więcej. Mamy wiele planów i nowych pomysłów, aby jeszcze mocniej i szerzej promować naszą polską ludowość w nowoczesnym, wymiarze.
Na koniec: gdybyś miała opisać Slavica Dance jednym zdaniem osobie z branży fitness, która jeszcze o nim nie słyszała – co byś powiedziała?
– Slavica® Dance Fitness to pierwszy na świecie autorski program treningowy, który w nowoczesny i oparty na nauce sposób odczarowuje polski folklor, jednocząc ludzi wokół wspólnych wartości: niespożytej energii oraz dumy z naszych rodzimych korzeni.
