Wspinaczka ściankowa w Polsce – nowy segment rynku aktywności indoor

Jeszcze kilka lat temu wspinaczka funkcjonowała jako alternatywna forma ruchu wybierana głównie przez pasjonatów. Dziś wspinaczka ściankowa w Polsce wyraźnie wyodrębnia się jako osobny segment rynku aktywności indoor. Dynamiczny rozwój infrastruktury, rosnąca liczba użytkowników oraz profesjonalizacja oferty sprawiają, że obiekty wspinaczkowe działają według podobnych zasad jak kluby fitness, studia butikowe czy centra treningu funkcjonalnego.

Najbardziej widoczne jest to w dużych miastach. Warszawa, Kraków, Wrocław i Trójmiasto notują stały przyrost nowych obiektów. Jednocześnie wspinaczka coraz śmielej wchodzi do miast średniej wielkości. Pokazuje to, że segment przestaje być zależny wyłącznie od dużych aglomeracji i zaczyna mieć charakter ogólnopolski.

Skala rynku: od niszy do masowej aktywności indoor

W Polsce działa obecnie kilkaset ścianek wspinaczkowych. W zależności od przyjętej definicji są to centra wspinaczkowe, boulderingownie, obiekty hybrydowe oraz mniejsze ścianki przy klubach sportowych. Zdecydowana większość z nich powstała w ciągu ostatnich kilku lat, co pokazuje tempo rozwoju tego segmentu.

Równolegle rośnie liczba użytkowników. Szacunki wskazują, że około 100 tysięcy osób w Polsce korzysta regularnie ze ścianek wspinaczkowych, zarówno rekreacyjnie, jak i treningowo. To poziom, który pozwala mówić nie o niszy, lecz o pełnoprawnym rynku. O rynku, który może pochwalić się własną bazą klientów, powtarzalnością wizyt i potencjałem dalszego wzrostu. Wspinaczka coraz częściej konkuruje o czas i uwagę tych samych osób, które wcześniej wybierały siłownię, trening grupowy lub zajęcia butikowe.

Dlaczego wybierają ściankę zamiast klubu fitness?

Coraz więcej osób decyduje się na wspinaczkę, rezygnując lub ograniczając klasyczne wizyty w siłowni. Głównym powodem jest chęć połączenia treningu fizycznego z wyzwaniem mentalnym.

Klub fitness kojarzy mi się z pewnym life stylem, który nie jest mój. Poza tym brakuje mi w klubie elementu zabawy. Siłownia nie jest dla mnie sportem, jest przygotowaniem do wysiłku. Wspinaczka to sport. Mogę się do niej przygotować w strefie treningu obok ścianki. Nie potrzebuję do tego klubu, dlatego zrezygnowałam z członkostwa w klubie na rzecz abonamentu na ściance. I co jeszcze ważne, ścianka to społeczność. W klubie jest społeczność, ale zupełnie inna

– opowiada Zofia, lat 30 z Warszawy.

Każdy problem na ściance wymaga planowania ruchu, koncentracji i strategicznego myślenia, co sprawia, że aktywność staje się ciekawsza i mniej monotonna niż powtarzalne ćwiczenia na siłowni

– mówi Anna, lat 37 z Warszawy.

Równie istotna jest społeczność. Ścianki wspinaczkowe tworzą atmosferę współpracy, wymiany doświadczeń i wspólnego pokonywania trudności, co przyciąga osoby ceniące interakcje i poczucie przynależności. Dla części użytkowników decydujący jest także aspekt przyjemności i swobody.

Wspinaczka daje mi poczucie wyboru. Jest dla mnie świetnym wyzwaniem bez poczucia obowiązku, które niestety często towarzyszyło moim treningom na siłowni

– mówi Janek, lat 25 z Krakowa.

Ten segment przyciąga przede wszystkim młodsze pokolenia, osoby szukające alternatywy dla rutyny fitness. Jest to także propozycja dla wszystkich, którzy chcą rozwijać zarówno ciało, jak i umysł w ramach aktywności fizycznej i społecznościowej.

Konkurencja dla fitnessu czy nowy ekosystem?

Rosnąca popularność wspinaczki naturalnie wpływa na rynek fitness. Dla części klubów oznacza to odpływ klientów szukających nowych bodźców i form ruchu. Jednocześnie coraz częściej obserwujemy modele współistnienia i integracji. Powstają obiekty hybrydowe, w których ściana wspinaczkowa funkcjonuje obok strefy treningu funkcjonalnego, jogi czy mobility. Trenerzy personalni rozszerzają swoje kompetencje o przygotowanie motoryczne dla wspinaczy, a kluby fitness oferują zajęcia komplementarne pomagające we wspinaczce.

Z biznesowego punktu widzenia wspinaczka nie jest już „konkurencyjną ciekawostką”, lecz pełnoprawnym graczem na rynku aktywności indoor. Ma własną dynamikę, własnego klienta i coraz bardziej dopracowane modele operacyjne. Dla branży fitness oznacza to konieczność świadomego określenia swojej strategii wobec tego segmentu.

Od trendu do segmentu rynku

Wspinaczka ściankowa w Polsce weszła w fazę dojrzałości charakterystyczną dla nowego segmentu rynku. Mamy skalę, powtarzalność zachowań konsumenckich, inwestycje w infrastrukturę i rosnącą profesjonalizację zarządzania obiektami. To już nie jest pytanie o to, czy wspinaczka zostanie z nami na dłużej, ale jak wpłynie na strukturę rynku fitness w kolejnych latach.

Kluby, które potraktują ten obszar wyłącznie jako konkurencję, mogą przegapić ważny sygnał zmian. Te, które zobaczą w nim inspirację do rozwoju oferty, partnerstw i nowego podejścia do doświadczenia klienta, mają szansę wzmocnić swoją pozycję w coraz bardziej zróżnicowanym rynku aktywności fizycznej.

Fot. Zofia Kowalczyk

Podobne wpisy