Wellbeing zaczyna się od przestrzeni. Dlaczego wnętrze staje się nowym narzędziem pracy klubów fitness?
Podczas rozmów w trakcie Kongresu FitnessTrendy, który odbył się w październiku ub., wracał jeden wspólny wniosek: wellbeing przestał być pojęciem jednoznacznym. Dla jednych oznacza regenerację, dla innych aktywność, jeszcze dla innych – chwilę ciszy i odcięcia od bodźców.
W tym zróżnicowaniu jest jednak jeden wspólny mianownik – środowisko, w którym funkcjonujemy. To ono coraz częściej decyduje o tym, czy klient rzeczywiście doświadcza dobrostanu, czy jedynie korzysta z usługi.
Ten kierunek wyraźnie wybrzmiał również w trakcie prowadzonej przez Kamilę Nowowiejską dyskusji panelowej „Wellness i co dalej”. Wziął w niej m.in. Karol Dzik – architekt projektujący przestrzenie klubów fitness. Perspektywa projektowa tylko potwierdza to, co branża zaczyna odczuwać intuicyjnie: przestrzeń nie jest dodatkiem, ale integralnym elementem doświadczenia.
Dla branży fitness to zmiana, która wykracza poza ofertę treningową.
Wellbeing jako doświadczenie, nie usługa
Kluby fitness przez lata budowały swoją wartość wokół sprzętu, zajęć i kompetencji trenerów. Dziś to wciąż fundament, ale przestaje być wystarczający. Coraz wyraźniej widać przesunięcie w stronę projektowania doświadczenia klienta – od momentu wejścia do klubu, przez trening, aż po regenerację. W tym kontekście przestrzeń przestaje być tłem. Zaczyna pełnić rolę aktywnego elementu oferty.
Nie chodzi już o to, czy wnętrze jest estetyczne. Chodzi o to, jak wpływa na samopoczucie, poziom pobudzenia i zdolność do regeneracji.
Przestrzeń jako regulator układu nerwowego
Współczesne podejście do wellbeingu coraz częściej odwołuje się do pracy z układem nerwowym. To, co widzimy, słyszymy i czego dotykamy, bezpośrednio wpływa na poziom stresu i komfortu. W praktyce oznacza to, że znaczenia nabierają elementy, które do tej pory były traktowane drugoplanowo:
- miękkie, organiczne formy, które budują poczucie bezpieczeństwa,
- światło – jego intensywność, barwa i sposób rozproszenia,
- faktury i materiały, które wprowadzają aspekt sensoryczny,
- dźwięk – często pomijany, a kluczowy dla wyciszenia lub pobudzenia.
Projektowanie klubu, wybór materiałów i kolorów do wnętrza nie są już decyzjami z kategorii estetycznych. To decyzje projektowe wpływające na doświadczenie klienta, a w efekcie na jego samopoczucie.
Widzimy, że klient klubu potrzebuje ograniczenia stymulacji. Stąd np. przy mniejszych metrażach obiektu i bardziej spersonalizowanym podejściu do klienta pojawiają się ciepłe barwy i naturalne materiały. Użycie zieleni we wnętrzu obniża poziom stresu o ok. 20-30%, redukuje nasz kortyzol
– mówił m.in. podczas Kongresu FitnessTrendy Karol Dzik.
Kierunek zmian widoczny także poza branżą fitness
Ciekawym odniesieniem do tych zmian są działania marek spoza sektora fitness, które coraz mocniej akcentują rolę wielozmysłowości w projektowaniu przestrzeni. Przykładem jest IKEA, która w swoich najnowszych kolekcjach odchodzi od czysto wizualnego podejścia na rzecz projektowania wnętrz „do odczuwania”.
Miękkie, rzeźbiarskie formy mebli, tekstylia filtrujące światło czy rozwiązania łączące funkcję oświetlenia i dźwięku to nie tylko zabiegi stylistyczne. To próba odpowiedzi na potrzebę tworzenia przestrzeni wspierających codzienne rytuały – od porannego pobudzenia po wieczorny reset.

Istotne jest również to, że zmiana nie wymaga kompleksowych inwestycji. Często opiera się na pojedynczych elementach, które zmieniają odbiór całego wnętrza.
Co to oznacza dla klubów fitness
Dla operatorów klubów fitness to wyraźny sygnał: wellbeing nie kończy się na treningu. Przestrzeń może wspierać lub osłabiać efekt, który klub chce osiągnąć.
W praktyce oznacza to konieczność przemyślenia takich obszarów, jak:
- strefy regeneracji – często niedoinwestowane lub traktowane marginalnie,
- recepcja – pierwsze doświadczenie emocjonalne klienta,
- przestrzenie wspólne – miejsca, w których buduje się poczucie komfortu i przynależności.
Samo dotknięcie czegoś naturalnego np. przy recepcji sprawia, że klient ma większe zaufanie do osoby sprzedającej mu karnet o ok. 20%
– uważa Karol Dzik.
Co istotne, nie zawsze chodzi o duże budżety. W wielu przypadkach realną zmianę przynoszą mikrointerwencje:
- zmiana oświetlenia na bardziej zróżnicowane i mniej agresywne
- wprowadzenie miękkich materiałów i tekstyliów
- świadome zarządzanie dźwiękiem w różnych strefach klubu
To działania, które bezpośrednio przekładają się na odbiór miejsca, a w konsekwencji na retencję klientów.
Przestrzeń jako przewaga konkurencyjna
W świecie, w którym oferta treningowa coraz częściej się wyrównuje, to właśnie doświadczenie zaczyna decydować o wyborze klienta. Przestrzeń przestaje być kosztem operacyjnym. Staje się narzędziem budowania przewagi.
Wellbeing nie jest już dodatkiem do oferty. Jest jej integralną częścią, a jego fundamentem coraz częściej okazuje się nie program treningowy, lecz to, co klient czuje, wchodząc do środka.
Autor: Dorota Warowna, wydawca serwisu fitnessmedia.pl Fot. główne: Archiworks
W tekście wykorzystano materiały prasowe IKEA.
W naszym sklepie znajdziesz nagranie z Kongresu FitnessTrendy – LINK DO PRODUKTU
