Vorza Gym – klub fitness, który wyrósł poza schemat lokalnego rynku

Jeszcze niedawno trudno byłoby sobie wyobrazić klub fitness w standardzie premium w mieście takim jak Dobre Miasto. Dziś Vorza Gym pokazuje, że także poza największymi aglomeracjami można budować nowoczesne koncepty fitness oparte nie tylko na sprzęcie, ale przede wszystkim na doświadczeniu, społeczności i silnej marce.

O kulisach powstania klubu, współpracy z Fitness Consulting oraz zmieniających się oczekiwaniach klientów rozmawiamy z właścicielami Vorza Gym, Jakubem Gorlikiem i Amelią Kobus-Gorlik.

Skąd wziął się pomysł na stworzenie Vorza Gym?

Jeszcze kilka lat temu byli po prostu klientami lokalnych siłowni. Coraz częściej mieli jednak poczucie, że fitness w mniejszych miastach zatrzymał się w miejscu — zarówno pod względem standardu, jak i doświadczenia treningowego.

W pewnym momencie pojawiła się prosta myśl: „A co jeśli stworzymy miejsce, w którym sami naprawdę chcielibyśmy trenować?”

– wspominają Jakub Gorlik i Amelia Kobus-Gorlik, twórcy Vorza Gym w Dobrym Mieście.

Gdy zaczynali pracę nad projektem, mieli 23 i 21 lat. Początkowo klub miał mieć około 300 mkw. powierzchni. Wraz z rozwojem koncepcji rosły jednak także ambicje inwestorów. Finalnie Vorza Gym powstało jako blisko 700-metrowy klub budowany od podstaw — z dużym naciskiem na design, funkcjonalność i doświadczenie użytkownika.

Nie chcieliśmy stworzyć po prostu kolejnej siłowni. Od początku naszym celem było zbudowanie marki z charakterem — miejsca, które inspiruje ludzi do rozwoju, daje energię i tworzy społeczność

– podkreślają właściciele.

Fitness premium w Dobrym Mieście

Dobre Miasto nie należy do rynków zdominowanych przez duże sieci fitness. Zdaniem właścicieli Vorza Gym właśnie to stworzyło przestrzeń do budowy autorskiego konceptu.

Właśnie brak dużych sieci stworzył przestrzeń do zbudowania autentycznej marki z własną tożsamością. Nie chcieliśmy kopiować typowego modelu sieciowego. Zależało nam na stworzeniu miejsca bardziej jakościowego, nowoczesnego i bliższego ludziom

– mówią.

Klub od początku miał wyróżniać się nie tylko wyposażeniem, ale także estetyką i atmosferą.

Nie chcieliśmy dopasowywać się do standardów lokalnego rynku fitness. Chcieliśmy je podnieść

– dodają państwo Gorlik.

Projektowanie klubu fitness to dziś coś więcej niż sprzęt

Właściciele Vorza Gym podkreślają, że współczesny klub fitness nie może opierać się wyłącznie na sprzęcie treningowym.

Dziś nowoczesny klub fitness musi oferować kompletne doświadczenie. Ogromny nacisk położyliśmy na funkcjonalność przestrzeni, komfort treningu oraz doświadczenie użytkownika od momentu wejścia do klubu.

W klubie postawiono m.in. na charakterystyczny styl black & gold, wyraźny podział stref treningowych, odpowiednie oświetlenie i rozbudowaną wentylację. To właśnie infrastruktura techniczna okazała się jednym z kluczowych elementów codziennego funkcjonowania obiektu.

Bardzo ważnym elementem okazała się jakość infrastruktury technicznej – przede wszystkim profesjonalna wentylacja i komfort powietrza, które realnie wpływają na odbiór treningu.

Na blisko 700 mkw. przestrzeni znalazły się m.in. strefa cardio, treningu funkcjonalnego, wolnych ciężarów oraz sala zajęć grupowych wyposażona w sprzęt marek PRECOR, TECHNOGYM, NPG i Booty Builder.

Współpraca z Fitness Consulting

Przy realizacji inwestycji właściciele Vorza Gym zdecydowali się na współpracę z Fitness Consulting.

Wiedzieliśmy, że sama pasja do sportu nie wystarczy przy budowie tak dużej inwestycji. Fitness Consulting pomogło nam spojrzeć na projekt szerzej – nie tylko jako klub fitness, ale jako nowoczesny biznes i rozwijającą się markę.

Wsparcie obejmowało m.in. analizę rynku, organizację operacyjną, strategię sprzedaży i budowę procesów funkcjonowania klubu.

Dzięki temu mogliśmy uniknąć wielu błędów typowych dla inwestycji budowanych wyłącznie intuicyjnie.

Klienci oczekują dziś czegoś więcej niż siłowni

Zdaniem właścicieli Vorza Gym rynek fitness w ostatnich latach bardzo się zmienił, a wraz z nim oczekiwania klientów.

Kilka lat temu kluczowy był głównie sam dostęp do sprzętu. Dziś liczy się komfort, estetyka, technologia, społeczność, jakość obsługi i emocje związane z miejscem

– mówi Jakub Gorlik.

Coraz większą rolę odgrywa również budowanie relacji z klubowiczami.

Można mieć świetny sprzęt i piękne wnętrze, ale to społeczność tworzy prawdziwą wartość marki

– dodaje Amelia Kobus-Gorlik.

Właściciele podkreślają, że dużą wagę przywiązują do codziennej obecności w klubie, komunikacji z klientami i budowania atmosfery miejsca.

Największą satysfakcję daje nam moment, kiedy widzimy osoby, które wcześniej nie czuły się komfortowo w klubach fitness, a dziś traktują Vorza Gym jak swoje miejsce

– mówią.

Pierwsze miesiące zweryfikowały potencjał rynku

Vorza Gym działa dopiero od ponad trzech miesięcy, ale – jak przyznają właściciele – pierwsze tygodnie potwierdziły słuszność założeń biznesowych.

Pierwsze miesiące potwierdziły przede wszystkim, że lokalny rynek był gotowy na klub fitness premium i że klienci realnie doceniają jakość oraz nowoczesny standard miejsca.

Pozytywnym zaskoczeniem okazało się tempo budowania społeczności wokół marki.

Widzimy, że ludzie nie szukają dziś wyłącznie miejsca do ćwiczeń, ale chcą być częścią konkretnej atmosfery i projektu.

Największym wyzwaniem była natomiast organizacja procesów operacyjnych w pierwszym okresie funkcjonowania obiektu.

Przy tak dużym projekcie wiele procesów dopiero uczy się funkcjonować w praktyce i wymaga bieżącej optymalizacji

– mówią.

Jak podkreślają właściciele, Vorza Gym ma być dopiero początkiem większego projektu.

Traktujemy ten klub jako fundament pod dużo większą, długoterminową markę fitness & lifestyle, która będzie rozwijać kolejne koncepty związane ze sportem, zdrowiem i nowoczesnym stylem życia

– dodają na koniec rozmowy właściciele klubu w Dobrym Mieście.

Autor: Dorota Warowna, wydawca serwisu. Zdjęcia z archiwum Vorza Gym

Podobne wpisy