Przekąski ruchowe dla zdrowia
Największym hamulcowym Polaków w kontekście braku aktywności fizycznej jest brak czasu. Przynajmniej tak mówią wszelkie badania i sondaże. Codzienna aktywność fizyczna nie musi jednak oznaczać intensywnych treningów. Wystarczy wprowadzić do codzienności przekąski ruchowe, o których pisał w swojej książce „4 filary zdrowego życia” dr Rangan Chatterjee.
Bezruch ma swoją cenę
Według „MultiSport Index 2024: Sportkrastynacja”, co trzeci Polak nie podejmuje żadnej aktywności fizycznej, wliczając w to spacery czy jazdę na rowerze. Brak ruchu niestety odbija się na ich zdrowiu i samopoczuciu. Siedzący tryb życia to dziś codzienność milionów ludzi – pracujemy przy komputerze, dojeżdżamy wszędzie samochodem, relaksujemy się na kanapie. Coraz więcej obowiązków wykonujemy w pozycji siedzącej. Zapominamy, że ruch był kiedyś naturalną częścią dnia.
Niestety, ta wygoda ma swoją cenę. Brak codziennej aktywności fizycznej to prosta droga do nadwagi i otyłości, a w konsekwencji poważnych problemów zdrowotnych, takich jak miażdżyca, cukrzyca, choroby sercowo-naczyniowe, czy nowotwory. Co ciekawe jednak – osoby chorujące na otyłość, aktywne fizycznie są zdrowsze niż osoby z prawidłową masą ciała, ale niećwiczące
– wyjaśnia Ilona Ozimek, trenerka medyczna i fizjoterapeutka w klubach fitness Zdrofit.
Aktywność fizyczna często kojarzy się z intensywnymi treningami. Tymczasem mało uwagi poświęca się aktywności spontanicznej, czyli takiej, która nie jest celowa, ustrukturyzowana, nie posiada określonego tempa czy liczby powtórzeń. Właśnie taki rodzaj ruchu powinien dominować w naszym codziennym życiu i wywierać istotny wpływ na dzienny wydatek energetyczny. Warto więc, oprócz aktywności zaplanowanej, zintensyfikować tę spontaniczną. Przykładem dostępnej i prostej formy aktywności spontanicznej jest wchodzenie po schodach.
Dlaczego warto chodzić po schodach?
Wyniki badania „Evaluating the cardiovascular benefits of stair climbing”, zaprezentowane w 2024 r. podczas Europejskiego Kongresu Kardiologicznego, pokazują, że osoby korzystające ze schodów, w porównaniu do osób unikających tej aktywności, mają o 39 proc. mniejsze ryzyko śmierci z powodu chorób sercowo-naczyniowych oraz ogólnie niższe ryzyko wystąpienia chorób serca, zawału i niewydolności serca lub udaru. Ta sama grupa naukowców wykazała, że pokonywanie stopni to o 24 proc. niższe ryzyko śmierci z jakiejkolwiek innej przyczyny.
W trakcie wchodzenia po schodach w układzie krążenia dochodzi do wielu zmian, które przyczyniają się do poprawy wydolności. Zwiększa się m.in. częstość skurczów serca, wzrasta pojemności minutowa czy polepsza się dystrybucja krwi. W efekcie, regularna i umiarkowana aktywność fizyczna chroni nas przed licznymi chorobami, takimi jak: zawał serca, nadciśnienie tętnicze czy choroba niedokrwienna
– komentuje Ilona Ozimek.
Apetyt na przekąski ruchowe
Chodzenie po schodach to wysiłek fizyczny, który przyczynia się do utraty wagi. Amerykańska Rada ds. Ćwiczeń Fizycznych szacuje, że podczas wchodzenia po schodach spalamy ponad dwa razy więcej kalorii, niż w trakcie spacerowania. Takie rezultaty możliwe są dzięki temu, że pokonywanie stopni angażuje wiele grup mięśniowych.
Sposobem na polubienie schodów jest traktowanie ich jako „przekąsek ruchowych”, czyli krótkich, intensywnych form aktywności fizycznej wykonywanych w ciągu dnia, zwykle trwających od kilkudziesięciu sekund do kilku minut. Ich celem jest przerywanie długiego siedzenia, pobudzanie organizmu do ruchu i stopniowe poprawianie kondycji oraz metabolizmu. Mówiąc krótko, schody to aktywność spontaniczna, która przerywa siedzący tryb życia, co przynosi korzyści metaboliczne i może poprawić ogólną kondycję fizyczną
– wyjaśnia Ilona Ozimek.
Opracowano na podstawie materiałów prasowych Benefit Systems. Fot. Austin/ Unsplash
