Longevity na topie, profilaktyka wciąż kuleje. Polacy unikają badań przesiewowych

Longevity, healthspan, zdrowe starzenie i profilaktyka należą dziś do najczęściej dyskutowanych tematów w branży fitness i wellness. Coraz więcej mówi się o treningu dla zdrowia, monitorowaniu parametrów organizmu i działaniach, które mają pozwolić nam jak najdłużej zachować sprawność i dobrą jakość życia. Tymczasem dane dotyczące udziału Polaków w badaniach przesiewowych pokazują wyraźny rozdźwięk między zainteresowaniem zdrowiem a rzeczywistymi zachowaniami profilaktycznymi.

Z badań przesiewowych raka jelita grubego korzysta niespełna 17 proc. kwalifikujących się osób. Na bezpłatną mammografię zgłasza się mniej niż 33 proc. kobiet w wieku 45–74 lat. Jedną z głównych barier jest brak objawów – jeśli czujemy się zdrowi, często nie widzimy potrzeby wykonania badania.

Czuję się dobrze, więc po co mam się badać?

W Polsce funkcjonują trzy główne programy badań przesiewowych w kierunku nowotworów finansowane ze środków publicznych: profilaktyki raka piersi, raka szyjki macicy oraz raka jelita grubego. Skierowanie nie jest wymagane.

Problemem nie jest wyłącznie brak wiedzy. Jak wskazuje Dagmara Mokwa, zastępca kierownika Zakładu Profilaktyki Nowotworów Narodowego Instytutu Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie, świadomość dotycząca znaczenia profilaktyki jest wysoka. Znacznie trudniej przełożyć ją na konkretne działanie.

Osoba, która czuje się zdrowa, nie ma objawów, nie widzi potrzeby, by się zbadać. Nie wszyscy mamy dobre wspomnienia kontaktów z ochroną zdrowia i to bardzo często podczas warsztatów, szkoleń i spotkań edukacyjnych przejawia się jako jedna z barier

– mówi Dagmara Mokwa.

Do tego dochodzą brak czasu, odległość od placówki czy obawy związane z dyskomfortem podczas niektórych badań.

Skala niewykorzystanych możliwości jest duża. Na początku sierpnia centralna e-rejestracja wskazywała ponad 384 tys. wolnych terminów na mammografię i ponad 445 tys. na test HPV HR w ciągu kolejnych trzech miesięcy.

Polska daleko za europejską czołówką

Szczególnie wyraźnie problem widać w profilaktyce raka szyjki macicy. Według Eurostatu w 2023 roku badaniom przesiewowym poddało się niespełna 10,9 proc. Polek w wieku 20–69 lat objętych populacją docelową. W Szwecji, Czechach czy Słowenii było to 74–78 proc.

Od sierpnia 2026 roku test molekularny HPV HR stał się wyłącznym standardem w bezpłatnym programie profilaktyki raka szyjki macicy w Polsce. Zastąpił tradycyjną cytologię. Test pozwala zidentyfikować materiał genetyczny wirusa HPV wysokiego ryzyka.

Wprowadzenie nowej metody przełożyło się na wzrost zgłaszalności. W pierwszej połowie 2026 roku liczba wykonanych badań była ponad dwukrotnie wyższa niż w całym drugim półroczu 2025 roku. Z testu HPV HR skorzystało 14,65 proc. uprawnionych kobiet.

To nadal jednak niewiele na tle poziomu uczestnictwa w programach przesiewowych obserwowanego w części innych krajów europejskich.

Sama informacja „zbadaj się” nie wystarcza

Ministerstwo Zdrowia próbuje więc zmienić sposób komunikowania profilaktyki. Zamiast kierować do wszystkich ten sam ogólny przekaz, chce docierać bezpośrednio do osób, które kwalifikują się do konkretnego badania.

W połowie sierpnia rozpoczęto wysyłkę spersonalizowanych informacji o mammografii do kobiet, które ukończyły 45 lat i po raz pierwszy mogą wykonać badanie w ramach programu przesiewowego. W następnej kolejności komunikaty mają trafić do pozostałych kobiet w wieku 46–74 lat.

Docelowo Ministerstwo Zdrowia planuje wysłanie SMS-ów z zaproszeniem na mammografię do ponad 1,3 mln kobiet oraz powiadomień w aplikacji mojeIKP do ponad 892 tys. Podobne działania mają objąć profilaktykę raka szyjki macicy.

Bardzo ważne jest to, żebyśmy wrócili do systemowego przypominania o badaniach z wykorzystaniem każdego dostępnego, w tym również nowoczesnego, narzędzia. To powinny być zaproszenia geolokalizacyjne. Wypuszczenie informacji „zrób mammografię” to trochę za mało

– podkreśla Dagmara Mokwa.

Jej zdaniem komunikat powinien od razu wskazywać, gdzie w najbliższej okolicy można wykonać badanie i w jaki sposób się na nie zapisać. Takie możliwości daje już m.in. Internetowe Konto Pacjenta i centralna e-rejestracja.

Longevity zaczyna się od podstaw

Popularność longevity sprawia, że coraz więcej uwagi poświęcamy dziś rozwiązaniom mającym pomóc nam dłużej zachować zdrowie i sprawność. Branża fitness i wellness mówi o treningu ukierunkowanym na długowieczność, monitorowaniu parametrów organizmu, regeneracji, śnie czy personalizacji programów zdrowotnych.

Na tym tle dane dotyczące udziału Polaków w badaniach przesiewowych są szczególnie interesujące. Pokazują bowiem, że między rosnącym zainteresowaniem długowiecznością a podstawowymi zachowaniami profilaktycznymi nadal istnieje duża luka.

Longevity nie zaczyna się od najbardziej zaawansowanych technologii. Regularna aktywność fizyczna, odpowiednie odżywianie, sen i profilaktyka pozostają podstawą dbania nie tylko o długość życia, ale przede wszystkim o liczbę lat przeżytych w zdrowiu i sprawności. I właśnie z tej perspektywy wyzwaniem pozostaje nie tyle przekonanie ludzi, że warto dbać o zdrowie. Trzeba sprawić, żeby deklarowana troska o nie rzeczywiście przekładała się na regularne działanie.

W materiale wykorzystano materiały agencji Newseria.

Podobne wpisy