Ciche epidemie – rosnące wyzwanie zdrowotne i rola profilaktyki

Pandemia COVID-19 czy sezonowe fale grypy przyzwyczaiły opinię publiczną do myślenia o zdrowiu w kategoriach nagłych zagrożeń. Równolegle rozwija się jednak zjawisko mniej widoczne, ale znacznie bardziej długofalowe – tzw. ciche epidemie.

W ujęciu współczesnej epidemiologii przedmiotem analizy są nie tylko choroby zakaźne, ale również schorzenia przewlekłe, które rozwijają się latami bez wyraźnych objawów. Do tej grupy należą m.in. choroby układu krążenia, otyłość, cukrzyca, nowotwory czy zaburzenia psychiczne.

Ich skala w populacji jest na tyle duża, że z powodzeniem można ją porównywać do klasycznych epidemii.

Otyłość jako przykład choroby o charakterze epidemicznym

Jednym z najbardziej widocznych zjawisk tego typu jest otyłość. Wciąż bywa postrzegana jako efekt stylu życia, tymczasem w ujęciu medycznym jest przewlekłą chorobą z tendencją do nawrotów i licznymi powikłaniami.

Dane pokazują skalę problemu. W 2024 roku nadwaga lub otyłość dotyczyła 55,6% polskich pracowników. Prognozy wskazują, że do 2035 roku z otyłością będzie zmagać się ponad 35% dorosłych mężczyzn i ponad 25% kobiet.

Otyłość zwiększa ryzyko m.in. cukrzycy typu 2, chorób sercowo-naczyniowych oraz problemów układu ruchu. Jest także powiązana z zaburzeniami metabolicznymi, w tym z nieprawidłowym poziomem cholesterolu.

Hipercholesterolemia i choroby sercowo-naczyniowe

Podwyższony poziom cholesterolu, zwłaszcza frakcji LDL, przez lata może nie dawać objawów, jednocześnie zwiększając ryzyko zawału serca i udaru mózgu. Według danych Medicover niemal co drugi pracownik (48%) ma poziom cholesterolu przekraczający normę. Mimo niewielkiej poprawy w ostatnich latach problem pozostaje powszechny.

Jak podkreśla prof. dr hab. n. med. Bożena Walewska-Zielecka, Corporate Medical Head w Medicover:

Hipercholesterolemia jest najczęstszym modyfikowalnym czynnikiem ryzyka chorób sercowo-naczyniowych i dotyczy większości populacji dorosłej (ostatnie dostępne dane populacyjne z 2014 roku mówią o 70% mężczyzn i 63% kobiet). Największym problemem jest niska świadomość choroby (około 60% osób nie wie, że choruje na hipercholesterolemię lub nie uświadamia sobie, że hipercholesterolemia jest chorobą) i lekceważenie jej konsekwencji oraz niedostateczna intensywność leczenia.

W Polsce niemal połowa zgonów związana jest z czynnikami behawioralnymi, takimi jak brak aktywności fizycznej, niewłaściwa dieta czy używki.

Nadciśnienie i skala ryzyka

Z otyłością często współwystępuje nadciśnienie tętnicze – jedna z najczęstszych chorób cywilizacyjnych. W Polsce dotyczy ono niemal co trzeciej osoby dorosłej. Nieleczone prowadzi do uszkodzeń narządów wewnętrznych i zwiększa ryzyko poważnych incydentów sercowo-naczyniowych.

Globalnie konsekwencje tych schorzeń są znaczące. Szacuje się, że rocznie ponad 5 milionów osób umiera z powodu otyłości, a około 11 milionów z powodu powikłań nadciśnienia.

Styl życia jako główny czynnik ryzyka

Współczesne środowisko pracy i życia sprzyja rozwojowi cichych epidemii. Długotrwałe siedzenie, stres, brak ruchu oraz nadmiar obowiązków wpływają zarówno na zdrowie fizyczne, jak i psychiczne. Ponad połowa pracowników doświadcza objawów przeciążenia psychicznego. W ostatnich latach znacząco wzrosła liczba zwolnień lekarskich związanych z zaburzeniami psychicznymi, w tym lękowymi i adaptacyjnymi.

Równolegle rośnie skala problemów związanych ze wzrokiem, wynikających z wielogodzinnego korzystania z ekranów. Według danych WHO już ponad 2 miliardy osób na świecie ma problemy z widzeniem.

Profilaktyka jako kluczowy element systemu

W przypadku cichych epidemii kluczowe znaczenie ma profilaktyka. Regularne badania, aktywność fizyczna, odpowiednia dieta i monitorowanie podstawowych parametrów zdrowotnych mogą istotnie ograniczyć ryzyko rozwoju chorób.

Potwierdzają to wyniki programu Zdrowa OdWaga realizowanego przez Medicover. Połączenie edukacji zdrowotnej i regularnej aktywności fizycznej doprowadziło do obniżenia ryzyka sercowo-naczyniowego nawet o blisko 19% w grupie wysokiego ryzyka.

Rola aktywności fizycznej i branży fitness

Z perspektywy branży fitness temat cichych epidemii ma bezpośrednie znaczenie. Kluby nie funkcjonują wyłącznie jako miejsca rekreacji, ale jako element systemu profilaktyki zdrowotnej.

Regularna aktywność fizyczna wpływa na redukcję masy ciała, poprawę parametrów metabolicznych oraz ograniczenie ryzyka chorób przewlekłych. W tym kontekście rośnie znaczenie dostępności treningu oraz edukacji użytkowników.

Odpowiedzialność pacjenta i kompetencje zdrowotne

Jednym z mniej widocznych, ale istotnych problemów jest tzw. brak adherencji, czyli niewystarczające zaangażowanie pacjentów w proces leczenia i profilaktyki.

Jak podkreśla prof. Walewska-Zielecka:

Kluczowe jest, aby każda osoba (…) wzięła odpowiedzialność za swoje zdrowie poprzez podnoszenie wiedzy, kompetencji zdrowotnych, świadome przestrzeganie zaleceń zdrowotnych i podejmowanie działań profilaktycznych.

Z tym związane jest pojęcie kompetencji zdrowotnych (health literacy), czyli zdolności do rozumienia i wykorzystywania informacji medycznych w codziennych decyzjach.

Ciche epidemie jako wyzwanie systemowe

Ciche epidemie nie mają charakteru nagłego kryzysu, ale ich konsekwencje są długofalowe i systemowe. Wymagają działań na poziomie profilaktyki, edukacji oraz zmiany stylu życia.

Z perspektywy rynku fitness oznacza to rosnącą rolę sektora w obszarze zdrowia publicznego – nie jako alternatywy dla systemu, ale jako jego uzupełnienia.

Opracowano na podstawie materiałów prasowych. Fot. Ethan Sykes/ Unsplash

Przeczytaj też Zdrowie Polaków

Podobne wpisy