Czy tenis to sport przegranych? Rodzice Huberta Hurkacza o kulisach wychowania mistrza

Rodzice odgrywają kluczową rolę w rozwoju młodych sportowców. To oni najczęściej organizują pierwsze treningi, wspierają w chwilach porażki i pomagają budować zdrowe podejście do rywalizacji. Jak wygląda wychowanie przyszłego mistrza i jaką rolę odgrywa wszechstronny rozwój dziecka? O swoich doświadczeniach opowiadają Zofia i Krzysztof Hurkacz, rodzice Huberta Hurkacza, tenisisty, ambasadora marki Waterdrop.

Rola rodziców w rozwoju młodego sportowca

Tenis to sport indywidualny, wymagający ogromnego zaangażowania – nie tylko ze strony dziecka, ale i rodziców. To oni na wczesnym etapie kariery odpowiadają za logistykę: wożenie na treningi i turnieje, wybór trenerów czy organizację całego procesu rozwoju.

Jak podkreślają rodzice Huberta Hurkacza, najważniejsze jest jednak stworzenie atmosfery zaufania:

Zawsze staraliśmy się, aby Hubi był pewien, że my nie mamy żadnych oczekiwań, jeśli chodzi o jego wyniki sportowe. Jego sukcesy czy porażki nie mają żadnego wpływu na nasze wzajemne relacje. Chcieliśmy, aby Hubi nie miał najmniejszych wątpliwości, że wspieranie go w jego sportowym rozwoju, możliwość towarzyszenia mu na tej drodze, to dla nas wielka przyjemność

– mówią Zofia i Krzysztof Hurkacz.

Jak uchronić dziecko przed presją?

Presja to nieodłączny element sportu. Ppojawia się zarówno ze strony otoczenia, jak i samego zawodnika, który ma wobec siebie coraz większe wymagania. Rodzice Huberta Hurkacza podkreślają, że kluczowe jest wsparcie emocjonalne i świadomość, że wynik nie może definiować relacji w rodzinie.

Wszechstronny rozwój jako fundament

Eksperci coraz częściej zwracają uwagę, że jednostronne skupienie na jednym sporcie od najmłodszych lat może przynieść więcej szkody niż pożytku. Zofia i Krzysztof Hurkacz od początku stawiali na różnorodność:

Widząc, jak niezwykle sprawni są obecnie najlepsi sportowcy, i mając świadomość, że cechy motoryczne najłatwiej rozwijać w bardzo młodym wieku, zapisaliśmy Huberta, kiedy miał 3 lata, na akrobatykę. Od dzieciństwa stawialiśmy na wszechstronny rozwój. Hubi do 13. roku życia poza akrobatyką i tenisem trenował też koszykówkę

– opowiadają rodzice Hurkacza.

Jak podkreślają, w młodszych kategoriach wiekowych taki wybór oznaczał mniejsze szanse na szybkie sukcesy w jednej dyscyplinie. Jednak w dorosłym sporcie wszechstronność staje się ogromnym atutem. Poprawia sprawność, odporność i wytrzymałość.

Jak uczyć radzenia sobie z porażką?

Porażki są wpisane w sport. Szczególnie w tenis, gdzie nawet najlepsi zawodnicy częściej przegrywają niż wygrywają turnieje.

Tenis to sport przegranych, praktycznie co tydzień przeżywasz porażkę, czyli emocjonalnie nie jest łatwo. Wspieranie dziecka po przegranym meczu to chleb powszedni. Przekonywanie go, że przede wszystkim liczy się postęp, a nie sam wynik, stanowi, szczególnie w młodszych kategoriach wiekowych, prawdziwe wyzwanie

– mówią Zofia i Krzysztof Hurkacz.

Rodzice tenisisty zwracają uwagę, że nadmiar zwycięstw na początku kariery może paradoksalnie zaszkodzić rozwojowi.

Warto tak wybierać turnieje, aby mniej więcej na dwa zwycięstwa przypadała jedna porażka. Taki bilans pozwoli zachować dziecku przekonanie, że jest całkiem dobre, ale jednocześnie pozostanie w nim niedosyt i świadomość, że musi cały czas starać się być coraz lepszym

– dodają.

Kluczowe jest też budowanie wiary dziecka w to, że nawet najbardziej ambitne cele są w jego zasięgu.

Opracowano na podstawie materiałów prasowych.

Podobne wpisy