Indoor cycling znów modny na świecie

Indoor cycling powraca do łask na świecie – butikowe studia tętnią życiem, a marki inwestują w technologie i doświadczenia. Dlaczego w Polsce ten trend przygasł?

Indoor Cycling wraca po pandemii

W Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Wielkiej Brytanii czy Australii indoor cycling przeżywa właśnie drugą młodość. Studia butikowe, takie jak SoulCycle, Peloton Studios czy Psycle London, znów zapełniają się fanami spalania kalorii podczas intensywnej jazdy na rowerze stacjonarnym, ale też wspólnoty, rytmu i grupowej motywacji.

Po okresie pandemii, kiedy wiele osób przerzuciło się na domowe rowery indoor cyclingowe, dzisiaj widać wyraźny „come back” do grupowych zajęć w studiu. Marka Peloton, mimo przejściowych problemów finansowych, nie zniknęła z rynku – przeciwnie, rozwinęła ofertę o zajęcia stacjonarne. W Nowym Jorku bilety na zajęcia w studiu wyprzedają się w kilka minut.

Podobne ożywienie obserwujemy w Europie – we Francji, Niemczech i Skandynawii rosną nowe koncepty butikowe, takie jak Rocycle, Dynamo Cycling, Beat81 czy BeCycle, łączące trening na rowerze z muzyką na żywo, światłami i motywującym prowadzeniem.

Skąd to ponowne zainteresowanie?

Indoor cycling oferuje połączenie intensywnego treningu interwałowego (HIIT), motywacji grupowej i efektu flow. Dodatkowo:

  • jest przyjazny dla stawów, więc dostępny dla szerokiej grupy wiekowej;
  • zapewnia szybki efekt „endorfinowy” – wysiłek w rytmie muzyki działa jak legalny energetyk;
  • łączy technologię z emocją – systemy śledzenia wyników, rankingi, pulsometry w czasie rzeczywistym i aplikacje dołączane do zajęć zwiększają zaangażowanie.

W skrócie: to idealny format na dzisiejsze czasy – dynamiczny, bezpieczny, immersyjny.

A co z Polską?

W Polsce indoor cycling był popularny w latach 2005–2015, zwłaszcza pod markami takimi jak Spinning®, Schwinn Cycling, ICG czy programami własnymi dużych sieci fitness. Z czasem jednak jego popularność zaczęła słabnąć.

Dlaczego?

  1. Brak specjalizacji i aktualizacji formatu – zajęcia często wyglądały tak samo jak dekadę wcześniej, bez nowoczesnych technologii, świeżej muzyki czy prowadzenia opartego na storytellingu i emocji.
  2. Dominacja siłowni nad butikami – w Polsce nadal królują kluby wielofunkcyjne, w których cycling był tylko jednym z elementów grafiku, a nie pełnym doświadczeniem.
  3. Pandemia i koszty utrzymania sal rowerowych – wiele klubów zrezygnowało z sal cyclingowych na rzecz bardziej elastycznych formatów zajęć grupowych.
  4. Brak liderów i silnych marek – nie wykształcił się polski odpowiednik SoulCycle czy Pelotona, który stworzyłby wokół indoor cyclingu społeczność i styl życia.

Czy indoor cycling może wrócić również do Polski?

Tak, ale wymaga to zmiany myślenia i podejścia do tego formatu. Potrzebne jest nowe „opakowanie” – światło, dźwięk, przemyślany scenariusz zajęć oraz coaching mentalny powinny razem tworzyć spójne, angażujące przeżycie. Kluczowa będzie również technologia: rowery z pomiarem mocy, integracja z aplikacjami i możliwość śledzenia postępów to dziś standard w najlepszych studiach na świecie. Niezbędna jest także specjalizacja – czyli stworzenie przestrzeni do cyclingu, a nie traktowanie go jako jednej z wielu opcji w grafiku zajęć grupowych. I wreszcie – potrzebni są trenerzy z misją, którzy potrafią prowadzić zajęcia z energią DJ-a i zaangażowaniem coacha, budując wokół siebie społeczność i motywując do działania.

Warto dodać, że sukces studiów pilatesu pokazuje, iż polski rynek jest gotowy na formaty wyspecjalizowane, oparte na jakości, atmosferze i doświadczeniu. Skoro udało się to pilatesowi, z powodzeniem może udać się także indoor cyclingowi.

Podsumowanie

Indoor cycling wraca do łask – na świecie staje się synonimem zaangażowanego, emocjonalnego fitnessu. W Polsce trend ten przygasł, ale może wrócić ze zdwojoną siłą, jeśli branża dostrzeże jego potencjał i nada mu nowe życie. A warto, bo to nie tylko sposób na formę, ale i na budowanie społeczności – a ta jest dziś w fitnessie równie cenna jak mięśnie.

Fot. Keiser/ Matmarco

Podobne wpisy