Xtreme Fitness po raz 112.
W Węgrowie otwarto 112. klub sieci Xtreme Fitness Gyms. To nie tylko przestrzeń, która łączy funkcje nowoczesnej siłowni z lokalnym centrum aktywności. To także opowieść o miejscu, które ma ambicję stać się czymś więcej niż tylko klubem fitness trwale wpisując się wpisanej w lokalną tkankę – podkreślają przedstawiciele sieci franczyzowej.
Potencjał, który tkwi w Węgrowie
Nowa lokalizacja to przestrzeń zaprojektowana z myślą o ludziach, którzy chcą dbać o formę. I to niezależnie od wieku, doświadczenia czy trybu życia. W klubie znajdziemy nowoczesną strefę cardio, maszyny oporowe i wolne ciężary, salę treningu funkcjonalnego oraz klimatyczną przestrzeń do zajęć grupowych. Grafik obejmuje kilka różnych treningów grupowych dziennie, co pozwoli mieszkańcom Węgrowa łatwo dopasować aktywność do swojego planu dnia – między pracą, szkołą a domem.
Węgrów ma w sobie coś wyjątkowego. Od razu zobaczyliśmy w nim potencjał – to miasto, w którym historia spotyka się z codziennym rytmem życia. Chcemy, by nasz klub stał się jego częścią: wspierał zdrowie, relacje i dobre samopoczucie. Nasz klub to nie tylko przestrzeń do ćwiczeń, ale także narzędzie do budowania zdrowych nawyków, dobrych relacji i lepszej jakości życia. Chcemy być miejscem, do którego ludzie wracają nie z obowiązku, ale z przyjemnością
– mówi Filip Puchalski, Commercial Director Xtreme Fitness Gyms.
Odpowiedź na potrzeby lokalnej społeczności
Za otwarciem siłowni stoi przedsiębiorca, Tadeusz Zawadzki. Człowiek, który – jak sam przyznaje – nie szukał wyłącznie inwestycji, ale realnej zmiany w krajobrazie miasta. To on podjął decyzję o współpracy z ogólnopolską siecią i wniósł do projektu wiedzę o potrzebach mieszkańców.
W Węgrowie długo brakowało takiej przestrzeni. Zależało mi na miejscu, które będzie nowoczesne, ale nie onieśmielające. Profesjonalne, ale otwarte dla wszystkich. Chciałem, żeby ludzie mogli tu przyjść nie tylko po formę fizyczną, ale też po energię i kontakt z drugim człowiekiem. Xtreme Fitness Gyms dało mi nie tylko model biznesowy, ale otrzymałem też realne wsparcie – od koncepcji po wdrożenie
– mówi przedsiębiorca.
Tłumy na otwarciu
Otwarcie klubu przerodziło w prawdziwe lokalne święto. Pojawiły się tłumy mieszkańców.
Na uczestników czekały m.in. „Brazylijskie Pośladki”, Power Pump, Mobility, zajęcia taneczne i kultowy już 10XTraining. W strefie relaksu przygotowano niespodzianki kulinarne: tort i słodkości z Ciasteczkowej Mamy, dania z Restauracji Wałek i przekąski premium z DoubleTree by Hilton Warszawa. Całość dopełniało stanowisko barberskie Old Dragon Barber Shop.
Otwarcie pokazało, jak duże jest zapotrzebowanie na taką przestrzeń i jak wielki potencjał tkwi w lokalnych społecznościach. Gdy otrzymają coś autentycznego, odpowiedź przychodzi natychmiast
– mówi Filip Puchalski.






Sieć, która żyje od środka
Xtreme Fitness Gyms to dziś największa sieć franczyzowych klubów fitness w Polsce. W 2025 roku, dzięki wsparciu funduszu bValue, przyspieszyła rozwój operacyjny i rozpoczęła przygotowania do ekspansji zagranicznej. Jak podkreślają przedstawiciele sieci, fundament jej działalności pozostaje jednak ten sam: lokalny partner, realne wsparcie, dostępność i jakość.
– Nie interesuje nas anonimowy rozwój. Każda lokalizacja to relacja. Każdy klub to społeczność. Właśnie dzięki temu ta sieć żyje od środka, a nie tylko na mapie
– podkreśla Puchalski.
W planach Xtreme Fitness Gyms są kolejne otwarcia – w Rzeszowie, w Prudniku i w innych miastach.
Opracowano na podstawie materiałów prasowych Xtreme Fitness Gyms.
