Sen – zapomniany filar zdrowia
Dobry, efektywny sen staje się dziś dobrem luksusowym. W natłoku obowiązków, stresie, ekranów i nieustannego pobudzenia coraz trudniej o prawdziwy odpoczynek. Tymczasem sen i regeneracja są niezbędne, by utrzymać zdrowie, odporność, dobre samopoczucie i wysoką jakość życia. Choć często mówi się o znaczeniu aktywności fizycznej i zdrowej diety, to właśnie sen może być brakującym elementem układanki.
Niedobór snu – choroba cywilizacyjna?
Niedobór snu to globalne wyzwanie zdrowotne, ekonomiczne i społeczne, realnie wpisujące się w definicję choroby cywilizacyjnej. Na świecie około 62 % dorosłych zgłasza, że ich sen jest niezadowalającej jakości, a średnia długość odpoczynku nocnego maleje – z 7,1 h w 2019 r. do 7,0 h w 2020 r. Ponad 60 % osób śpi krócej niż zalecane 7 godzin nocą, co oznacza, że miliardy ludzi są niedosypiającymi.
Insomnia dotyczy aż 25 % dorosłych Polaków, z większym udziałem kobiet (28 %) niż mężczyzn (18 %).
Skutki zdrowotne i behawioralne braku snu
Badania pokazują, że osoby śpiące krócej niż 7 godzin mają o 29 % wyższe ryzyko przedwczesnej śmierci . Sen krótszy niż 5 godzin podwaja ryzyko zawału i udaru, zwiększa też ryzyko cukrzycy i otyłości – aż o 45 % . Osoby z tak krótkim snem bardziej narażone są na infekcje i problemy z odpornością .
Konsekwencje ekonomiczne bezsenności
W samych Stanach Zjednoczonych problem niedoboru snu kosztuje gospodarkę około 411 miliardów dolarów rocznie – w formie obniżonej produktywności, absencji, błędów oraz kosztów opieki zdrowotnej. W Japonii strata wynosi do 2,9 % PKB, co pokazuje, że jest to problem o charakterze makroekonomicznym .
Jak śpią najlepsi? Sekret długowieczności sportowców
Świat zawodowego sportu już dawno odkrył, że bez snu nie ma wyników. Cristiano Ronaldo korzysta z pomocy specjalisty od snu Nicka Littlehalesa. Stosuje tzw. sen polifazowy. Jest to pięć cykli snu po 90 minut dziennie. Dba oprócz tego o każdy szczegół swojej regeneracji: temperaturę w sypialni, brak światła, świeżą pościel. Lionel Messi przesypia nawet 11 godzin na dobę, łącznie z drzemkami. Roger Federer znany jest z tego, że nie zaczyna dnia bez solidnej dawki snu – nie tylko nocnego, ale też popołudniowego. To pokazuje, że sen i regeneracja są integralnym elementem sportowego stylu życia – nie dodatkiem, a fundamentem.
Sen jako fundament regeneracji
Tenisista Novak Djokovic traktuje sen jako fundament swojej regeneracji i kluczowy element strategii zdrowotnej. Mówi, że stara się spać co najmniej 8,5 godziny każdej nocy i jest „głębokim śpiochem”. Oznacza to, że rzadko się budzi, co gwarantuje mu pełne fazy snu, szczególnie REM między 1 a 4 w nocy. Najczęściej kładzie się spać około północy, a zasypia tak, żeby być w głębokim śnie właśnie w przedziale nocnym.
Ponadto Djokovic docenia drzemki i techniki oddechowe – krótkie „resetujące” sesje 5–30 minut, które pozwalają mu odzyskać energię i jasność umysłu . W wywiadach podkreśla, że trening świadomego oddechu pomaga mu w lepszym śnie i ogólnej regeneracji .
W wywiadzie dla Vogue tuż przed Roland-Garros opowiadał, że wcześniej lekceważył sen, ale teraz zdał sobie sprawę, że to kluczowy element długowieczności. Ważne jest dla niego spanie w ciemnym, chłodnym i wolnym od niebieskiego światła środowisku .
Podczas turniejów, gdzie często gra późno w nocy, Djokovic adaptuje swój plan do warunków. Jeśli mecz zaczyna się wieczorem, odpowiednio odsypia w ciągu dnia, by nie stracić rytmu biologicznego. W ekstremalnych warunkach (np. mecz trwa do 3 w nocy), korzysta z fizjoterapii, krioterapii i hiperbarycznego tlenu, ale sen nadal pozostaje priorytetem .
Nowe technologie snu: co oferuje rynek wellness?
Rosnąca popularność sleep techu dowodzi, że klienci poszukują sposobów na poprawę snu – a rynek dynamicznie na to odpowiada. W sprzedaży pojawiły się inteligentne materace, które automatycznie dostosowują temperaturę do rytmu snu użytkownika. Apple wprowadziło czujnik analizujący jakość snu bez konieczności noszenia urządzeń. Sleepio, oparte na terapii poznawczo-behawioralnej, pomaga użytkownikom przepracować nawyki i poprawić sen w sposób trwały. Oura Ring, jeden z najnowszych gadżetów wellness, monitoruje sen, tętno, temperaturę i poziom gotowości organizmu, stając się codziennym „asystentem regeneracji”.
Sen w klubie fitness?
Bezsenność to klasyczny przykład choroby cywilizacyjnej z ogromnym potencjałem interwencji. I tu właśnie pojawia się pole do działania dla branży fitness i wellbeing. Oto konkretne przykłady klubów, studiów i miejsc na świecie, które zdecydowały się wprowadzić w swojej przestrzeni „power nap” – drzemki lub strefy relaksu ze specjalnymi kapsułami.
Jednym z najbardziej zaawansowanych przykładów integracji snu i technologii w branży wellness jest program The Sleep Wave, oferowany przez Third Place w Londynie. Jego kluczowym elementem jest łóżko wibroakustyczne Satori, które wykorzystuje naturalne wibracje dźwiękowe oraz dźwięki binauralne do zsynchronizowania ciała i umysłu. Ta metoda ma na celu wspieranie relaksu, medytacji, poprawy jakości snu, pozytywnego obrazu siebie oraz zmian behawioralnych. Terapia wibroakustyczna została klinicznie potwierdzona jako skuteczna forma wsparcia dla osób zmagających się ze stresem, lękiem, zaburzeniami snu, a nawet uzależnieniami. Ale równie chętnie sięgają po nią osoby zdrowe, które chcą zredukować napięcie i poprawić koncentrację.
Na Uniwersytecie Wisconsin–Madison w nowoczesnym centrum rekreacji i wellness pojawiły się EnergyPody. Są to kapsuły przypominające statek kosmiczny, z funkcjami masażu, przyciemnionym oświetleniem i dźwiękami uspokajającymi. W pierwszym semestrze funkcjonowania kapsuł zarejestrowano tam aż 4 538 sesji drzemek trwających łącznie 37 466 minut.
Uniwersytet Gruzji Północnej (UNCG) również wprowadził nap-pody do tzw. „Zen Zone” – obok hydromasaży, sauny i strefy chillout. Te kapsuły powstały z myślą o studentach potrzebujących odstresowania i regeneracji w ciągu dnia .
Natomiast grupa David Lloyd Leisure testowała koncept „Napercise” – godzinne zajęcia składające się z lekkiego rozciągania i relaksacyjnej drzemki. Testy przeprowadzono w różnych klubach w UK; uczestnicy podkreślali, jak bardzo czuli się zregenerowani po sesji.
Te przykłady pokazują, że drzemki w klubie fitness nie są fanaberią, a realnym trendem wellness. Warto więc rozważyć wdrożenie podobnych rozwiązań – zarówno w formie stref nap, jak i sesji grupowych („napercise”), szczególnie w miejskich klubach z aktywną, zapracowaną klientelą.
Czy kluby fitness w Polsce są gotowe na sen?
Branża fitness w Polsce dopiero zaczyna dostrzegać potencjał, jaki niesie ze sobą temat snu. A możliwości są ogromne. Kluby mogą wprowadzić warsztaty ze specjalistami od snu, stworzyć strefy relaksu z możliwością drzemki, zainwestować w inteligentne fotele masujące lub wypożyczalnie urządzeń do monitorowania regeneracji. Sesje oddechowe, aromaterapia, zajęcia jogi nidry, indywidualny coaching snu – to wszystko może stać się częścią oferty, która przyciągnie nowych klientów i zbuduje przewagę konkurencyjną.
Wsparcie dla klientów
Sen nie jest luksusem – jest koniecznością. Jeśli branża fitness chce wspierać zdrowie i dobrostan klientów, musi spojrzeć szerzej. Dziś już nie chodzi tylko o to, ile kilometrów przebiegłeś na bieżni czy ile kalorii spaliłaś podczas treningu. Równie ważne – jeśli nie ważniejsze – jest to, jak dobrze spałeś. Bo bez regeneracji nie ma postępów. A bez snu nie ma zdrowia.
Fot. Greg Pappas/ Unsplash Fot. na stronie głównej – Alexandra Gorn/ Unsplash
