Przez zmęczenie fizyczne do dobrego samopoczucia

Po dłuższej przerwie weszłam znowu na drogę do dobrego samopoczucia, czyli w rytm zajęciowy. Skoro moja Gmina Konstancin-Jeziorna serwuje mi bezpłatne zajęcia kilka razy w tygodniu, to grzechem byłoby nie skorzystać. Chodzę na jogę i na zdrowy kręgosłup. Zajęcia odbywają się w nowej dużej sali gimnastycznej mojej starej szkoły podstawowej. Myślałam, że liczba uczestników zacznie topnieć z czasem, ale jest wręcz odwrotnie. Tłum, czyli blisko 60 osób, jest zarówno na zumbie, jak i na jodze. Na szczęście przestrzeń sali pozwala na swobodny ruch i oddech.

Powrót do szkoły

Poza tym jest w gminnej aktywności fizycznej coś wyjątkowego, co przyciąga. W zajęciach biorą udział różne pokolenia mieszkańców, sąsiedzi, często byli uczniowie tej szkoły. Wspólne praktykowanie zbliża nas do siebie. Ludzie zaczynają rozmawiać przed i po zajęciach. Coś bardzo pozytywnego wisi w powietrzu.

Jogę praktykuję od lat i spokojnie jestem w stanie efektywnie poćwiczyć także w domu. Ale te gminne zajęcia mają dla mnie, oprócz socjalizacji, jeszcze inną wartość. Są źródłem informacji zarówno o wiedzy na temat treningu, świadomości potrzeby ruchu na każdym etapie życia, motywacji do aktywności fizycznej, jak i kondycji, w jakiej są statystyczni Kowalscy, bo na zajęcia uczęszczają też panowie.

Pacjenci zamiast klientów

I tu zaczyna się mój ból głowy. Bo patrząc na wypełnioną po brzegi salę widzę praktycznie samych pacjentów, a nie potencjalnych klientów branży fitness. Widzę przykurcze, brak elastyczności, ból, ograniczenia zakresu ruchu, nieumiejętność oddychania, brak kondycji. Widzę schorowaną i niepełnosprawną Polskę w wieku 20-70 lat, bo taka jest rozpiętość wiekowa ćwiczących. Podczas rozmów, mimo tak ogromnej dostępności informacji o treningu i formach aktywności fizycznej widzę niski poziom wiedzy na ten temat. Mimo to czuję ogromną wdzięczność, że ludzie dostrzegają potrzebę ruszenia się z kanapy. To już bardzo dużo. Pytanie, jak wykorzystamy, jako branża, tę motywację coraz większej rzeszy ludzi, którzy czują, że droga do zdrowowieczności (Jakub Swadźba 🙏 ) i dobrego samopoczucia prowadzi np. przez matę i fizyczne zmęczenie.

Autor: Dorota Warowna, wydawca Fitnessmedia.pl

Przeczytaj też Za mało doskonali na fitness

Podobne wpisy